Antykomunistyczne podziemie

Prof. Andrzej Paczkowski, historyk, przewodniczący Rady IPN, o zmasowanej militarnej akcji władz komunistycznych przeciwko niepodległościowemu podziemiu.

Zbigniew Gluza, prezes Fundacji Ośrodka KARTA, o zbieraniu świadectw od żyjących jeszcze Żołnierzy Wyklętych i zrozumieniu, w jakiej sytuacji była Polska i Polacy w latach stalinizmu.

Żołnierze polskiego podziemia antykomunistycznego – ich działalność miała zostać zdławiona tuż po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie. Poddawani nieustającym represjom, oskarżani przez aparat propagandy - nie poddali się. Ich cicha wojna trwała od 1944 do 1963 roku, kiedy to śmierć poniósł ostatni z walczących, Józef Franczak ”Lalek”.

Wybory do sejmu - 19 stycznia 1947

Zygmunt Klukowski w dzienniku:
Dzisiaj pierwsze po "odzyskaniu niepodległości” wybory do Sejmu. Ludzie szli tłumnie do urn. Głosowanie odbyło się spokojnie, bez incydentów. [...]
Po zakończeniu głosowania urnę z kartkami zabrano na posterunek Milicji Obywatelskiej. Tu odbyło się podliczanie głosów. [...] Podobno w protokole było kilkadziesiąt głosów na listy numer 1 i 2, a resztę miały stanowić głosy oddane na listę numer 3. W rzeczywistości głosów na listę prorządową miało być zaledwie kilkanaście. "Wynik głosowania” wywołał powszechne, acz bezsilne oburzenie.
Szczebrzeszyn, 19 stycznia 1947

Hanna Świda-Ziemba (uczennica gimnazjum) w dzienniku:
Jesteśmy w niewoli. Dziś i na długo. Złamali społeczeństwo. Nigdy, nigdy nie będziemy wolni. Nienawidzę was. Anglia się na to zgadza. W ogóle gdzie wyjście, gdzie cel. Jeśli mam żyć dla Polski, to muszę mieć wolność i nadzieję - a my nie mamy nic. [...] Gdzie cel, jak żyć, po co żyć. Chyba po to, by skoczyć do oczu Osóbce. By mordować, mordować, mordować. By mścić się [...].
Pierwsze ostre zetknięcie z Jacusiową. Zamordowali jakiegoś ZWM-owca w poznańskim. No i wezwała nas, niby zarząd samorządu, żebyśmy wydali potępiającą odezwę. I tu zbuntowałam się. Potępić chłopców wespół z komunistami? Cała moja wrogość odżyła. [...] Mówiłam Jacusiowej, że nienawidzę, że bolszewicy, że idiota Bierut, że kłamstwa. Powiedziałam wszystko, wygarnęłam całą nienawiść wrogowi.
Warszawa, 22 stycznia 1947